Ponoć kiedy wybijała godzina 17, czyli piata po południu zawieszano bitwy i przygotowywano herbatę. Dla Brytyjczyków ich tea time jest niemal tak samo ważny jak London Bridge, London Eye czy Big Ben.
Herbata, szczególnie marki Earl Grey jest wręcz symbolem Wysp Brytyjskich. Dziś trudno jest sobie wyobrazić, że jakikolwiek konflikt zbrojny mógłby ulec zawieszeniu z powodu jakiegoś napoju. Jednak dla Anglików herbata to prawdziwa świętość. Nawet, a może przede wszystkim zwyczaj ten kultywowany jest w pałacu Jej Królewskiej Wysokości, Królowej Elżbiety II. Królowa ponoć rozsmakowana jest w mieszance Earl grey, którą popija bez cukru, za to z dodatkiem mleka. U nas herbata z mlekiem jest raczej niepopularna i nosi nazwę bawarki. Polecana jest od pokoleń kobietom w okresie karmienia jako napój wzmacniający laktację. Ile w tym prawdy nie wiadomo, ale dla wykarmienia malucha można się poświęcić i wypić nawet herbatkę z mlekiem, chociaż bardziej nowoczesne kobiety sięgają w tym przypadku po medykamenty i nie wierzą w stare przesądy.
Copyright @ 2010 Kawa i herbata