Zuzanna od samego początku swojego małżeństwa, a może nawet już w czasach narzeczeństwa, nie mogła dojść do porozumienia ze swą teściową Gertrudą. Wpadała do ich mieszkania zawsze bez uprzedzenia, pod pretekstem wypicia kawy.
Chociaż Zuzanna wielokrotnie prosiła, aby matka się zapowiadała, gdyż w przeciwnym razie może ich po prostu nie zastać, zdawało się, że słowa te do Gertrudy w ogóle nie trafiają. Miała również przykry zwyczaj w czasie owych wizyt, zaglądania do szafek i garnków, a to niby w poszukiwaniu cukru, a to cynamonu do kawy, a to spodeczka. Podczas swojej wizyty dokonywała prawdziwego przeglądu szafek kuchennych. Dodatkowo komentowała fakt, jakoby Zuzanna źle karmi jej ukochanego jedynaka. Wytykała jej, że gotuje zbyt chudo, a mężczyzna taki jak Zbigniew potrzebuje bardziej tłustego jadła. Na nic zdały się zapewnienia, że Zbigniew polubił zdrową kuchnię i wręcz przepada za sałatkami małżonki. Mamusia jak zawsze wiedziała lepiej, czym zupełnie pozbawiała pewności siebie Zuzannę.
Copyright @ 2010 Kawa i herbata