Jan od dwóch dni bez chwili przerwy przebywał w szpitalu na oddziale intensywnej opieki medycznej. Zdawało mu się, że to zaledwie chwilę temu dostał wiadomość, że jego żona-Patrycja uległa ciężkiemu wypadkowi samochodowemu. Z całym impetem wjechał w nią kierowca motocykla, motocyklista zginął na miejscu, a jego ukochana walczyła teraz o życie. W ciągu tych dwóch dni Patrycja przeszła dwie skomplikowane operacje. Rokowania, dawały jej pół na pół szans na przeżycie. Wszystko, jak powiedzieli mu lekarze, zależy teraz od tego czy organizm podejmie walkę i wybudzi się ze śpiączki.
W czasie tych dwóch dni popadał raz w czarną rozpacz, raz tliła się w nim nadzieja. Teraz popadł w otępienie, obojętnie czekał na opinię lekarzy. Nie pamiętał już nawet ile hektolitrów kawy wypił w czasie tych czterdziestu ośmiu godzin. Nic nie zjadł, zresztą nie mógłby przełknąć kęsa kanapki, wiedząc, że Patrycja może właśnie w tej chwili walczy o życie. Nie wiedział co przyniesie przyszłość, czy jeśli Patrycja odzyska przytomność zdoła powrócić do pełni zdrowia. Być może będzie jej potrzebna długoletnia rehabilitacja.
Copyright @ 2010 Kawa i herbata