Wracając z pracy Alicja postanowiła wstąpić jeszcze na niewielki bazarek i zrobić zakupy. Nie przepadała za wielkimi domami handlowymi, gdzie była totalnie anonimowa. Poza tym wiadomo, że jeśli wejdzie się do takiego hipermarketu, to wyjdzie się obładowanym siatkami z rzeszą produktów zupełnie zbędnych. Na bazarku znała natomiast wszystkie sprzedawczynię i również one znały Alicję. Wiedziała, że produkty kupione na straganie są pierwszorzędne, a marketowe warzywa, moga w porównaniu z tymi się po prostu schować. Kupiła świeżą sałatę, zielonego ogórka, małe, koktajlowe pomidorki.
Podeszła do małej piekarenki, gdzie kupiła świeże pieczywo. Myślami była już w domu. Nie mogła doczekać się kiedy z dobrą książką w jednej ręce i z filiżanką herbaty w drugiej usiądzie w swym ulubionym, lekko podstarzałym już fotelu. Na taki moment czekała cały, pracowity dzień. Tylko myśl o nim pozwoliła jej przetrwać ciężki dzień w pracy. W agencji reklamy, gdzie pracowała, miała dziś prawdziwe urwanie głowy.
Copyright @ 2010 Kawa i herbata